Farmy Fanów – czy można na tym zarobić?

Na portalach społecznościowych można nieźle zarobić. A działając na zrzeszającym ponad 830 mln użytkowników Facebook’u zysk może być niewspółmiernie wysoki w stosunku do włożonego wysiłku. Jak to zrobić? Wystarczy założyć farmę fanów i czekać na dochody.

Jak to działa?

Farmy na Facebooku są niezwykle popularne. O ile jeszcze jakiś czas temu triumfy święciły te z hodowlą zwierząt i uprawą warzyw w grze Farmville, o tyle teraz coraz częściej słyszy się o hodowaniu fanów. Mechanizm jest prosty – należy założyć fikcyjny fanpage (co jest opcją darmową dla każdego użytkownika), rozkręcić wirusową akcję promocyjną (co dzięki paskom aktywności i udostępnianiu linków na tablicy nie stanowi najmniejszego problemu), złapać odpowiednią liczbę niczego nieświadomych internautów, a następnie wystawić konto chociażby na allegro. Nabywca zmienia nazwę fanpage’a, zamieszcza na nim swoje materiały i już na starcie cieszy się nawet kilkudziesięcioma tysiącami fanów. Ci z kolei, zazwyczaj posiadając kilkuset znajomych oraz niewiele mniej „zlajkowanych” fanpage’y, w ferworze fejsbukowego szaleństwa nie zwracają uwagi na to, że oto na ich tablicy pojawiają się posty jakiejś nowej firmy. Można również nawiązać współpracę z siecią afiliacyjną – pod byle pretekstem (np. ewentualnego wysłania nagród) zażądać od fejsbukowiczów wypełnienia formularza, a następnie sprzedać dane osobowe. Co prawda o zachowaniu anonimowości w takich przypadkach myśli ok. 9/10 internautów, jednak sporo osób bez problemu ujawnia swą tożsamość, łącznie z podaniem dokładnego adresu czy numeru telefonu.

Jak dajemy sobą manipulować?

„20 000 darmowych koszulek z logo Facebook’a!”, „5 000 darmowych kubków dla pierwszych fanów!” – kilka miesięcy temu tego typu linki zaspamowały tablice wszystkich użytkowników portalu. Aby mieć szansę na zdobycie cennej pamiątki nie wystarczyło polubienie fanpage’a, należało również udostępnić go na swej stronie bądź zaprosić do zabawy kilkoro znajommych. Uczestnicy „konkursów” wykazali się niezwykłą naiwnością. Bardzo niewielu zwróciło uwagę na fakt, iż promocja łamała prawie wszystkie punkty regulaminu przeprowadzania konkursów (brak wyraźnych przepisów określających warunki oferty, używanie funkcjonalności Facebook’a jako mechanizmu rejestracji i korzystania z promocji, używanie znaku towarowego „Facebook”). Co więcej, mało kto zauważył również, iż na dole niektórych Facebook’owych fanpage’y widniała informacja określająca wygraną: „Zwycięzca otrzyma wizerunek kubka drogą mailową”.

Gdy w końcu użytkownicy portalu przekonali się, że jednak nie otrzymają darmowych gadżetów, zapanowała nowa moda. Nagle wszystkich zaczęło interesować „Wyciskanie największego pryszcza świata” lub „10 największych photoshopowych wpadek”. Oczywiście aby obejrzeć owe materiały, należało polubić fanpage oraz często udostępnić go na swojej tablicy. Reklama wirusowa robiła swoje a Farmer zgarniał nowych fanów do swojej hodowli.

Ile można na tym zarobić?

Zależy od formy. Ta klasyczna, polegająca na sprzedaży całych fanpage`y wraz z fanami, powoli traci na popularności. Za największy sprzedany, posiadający 44 225 like’ów zapłacono około 1600zł – dało to jakieś 3,6 grosza za jednego fana.

Można również sprzedawać fanów in spe – tutaj ceny wahają się już w okolicach 5-6 groszy za jedno „lubię to„, oferowane w pakietach od 100 do kilku tysięcy. Najlepsi Farmerzy sprzedają ponad 200 000 fanów miesięcznie.

Inną formą zarabiania na fanach jest sprzedaż powierzchni reklamowej na swoich fanpage’ach. Za zamieszczenie komentarza (z adresem do strony fanpage lub adresu strony internetowej) na stronie posiadającej 120 000 fanów zapłacić należy około 60 złotych. Chętnych nie brakuje.

Najbardziej opłaca się współpraca z sieciami afiliacyjnymi – za jeden formularz z realnymi danymi osobowymi (są one odpowiednio walidowane) można uzyskać od dwóch do nawet kilkunastu złotych. Niestety, jest to już cięższy kawałek chleba – kampanie nakłaniające do zachowania anonimowości w sieci robią swoje.

Jakie są perspektywy na przyszłość?

Wiele wskazuje na to, że Facebook’owych farmerów nie da się zatrzymać. Nie zważają oni na regulamin portalu, który wyraźnie zakazuje wielu stosowanych przez nich praktyk – niektóre fanpage zostają zamknięte, lecz wielu się udaje. Natomiast w świetle prawa obowiązującego w Polsce wszystko jest bez zarzutu.

Przeciwko farmom protestują sami użytkownicy serwisu. Po kilku fikcyjnych promocjach z Facebook’owymi kubkami czy bluzami, tworzono wydarzenia i wrzucano artykuły obnażające działalność fikcyjnych fanpage’y, oraz instruowano użytkowników, co powinni robić – zgłaszać tego typu strony jako SPAM lub oszustwo do administracji Facebook’a.

Pracownicy portalu Zuckerberg’a jednak nie wykazują się zbytnią inicjatywą – farmy usuwane są rzadko, zazwyczaj dopiero po otrzymaniu odpowiedniej liczby zgłoszeń. Co więcej, Facebook’owi zarzuca się, iż wrzuca zbyt wiele innowacji w zbyt krótkim czasie i nie potrafi do końca zapanować nad tworzącym się chaosem – nieźle panują za to farmerzy, którzy co i rusz zadziwiają nowymi metodami pozyskiwania fanów, oraz uzyskiwanymi za nich zyskami.

Kliknij „Lubię to!” i wybierz interesującą Cię nagrodę

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • elefanta

Autor: Łukasz Hawryłeczko

Swoją przygodę z zarabianiem rozpocząłem w 2008 roku. Zarejestrowałem się na kilku stronach GPTR, przez jakiś czas klikałem w reklamy oraz buxy, rozwijałem swoją siatkę poleconych. Dziś stosuję zupełnie inne metody 😉

2 Responses to Farmy Fanów – czy można na tym zarobić?

  1. Marcin napisał(a):

    Mozna powiedzieć, że to taki Facebookowy wirus… w sumie dziwne, że FB się nie bierze ostro za walkę z farmami, bo to ewidentnie psucie portalu. Zresztą podobne zjawiska (na większą skalę) dotyczą też gier online. Różne farmy postaci konkretnie zaśmiecają rozgrywkę. Inna sprawa, że marketing za pomocą farm raczej nie jest na dłuższą metę opłacalny – od razu dostajesz tysiąc lajków, no i fajnie to wygląda. Ale na tym koniec zalet. Twoje posty będą trafiać do ludzi, którzy nawet nie interesują się branżą. Konwersja prawdopodobnie bliska zeru.

  2. Jacek napisał(a):

    Sprzedaż fanów na FB kwitnie w najlepsze. Ciągle w firmie otrzymujemy propozycję zakupu kolejnego fanpagu z 10 – 30 tysiącami użytkowników. I oferowane kwoty są naprawdę niskie. Tyle tylko ,że pozyskanie z takiego śmieciowego profilu korzyści dla firmy jest praktycznie niemożliwe lub bardzo trudne . I przerażają statystyki gdzie masz 30 tysięcy fanów a tylko 200-300 osób o tobie mówi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 Maksymalna liczba znaków: 3000. Po napisaniu 400 link dofollow.

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.